Kultowe role Bożeny Dykiel
Choć wielu współczesnych widzów kojarzy ją głównie z telewizji, fundamentem jej legendy jest wielkie kino lat 70. To właśnie u Andrzeja Wajdy stworzyła kreacje, które otworzyły jej drzwi do kariery. Mowa o postaciach Kasi z „Wesela” czy Mady Müller z „Ziemi obiecanej”.
Jako absolwentka warszawskiej PWST, od samego początku kariery wnosiła na ekran i scenę niespożytą energię, cięty język i namacalną autentyczność. Miała w sobie niesamowity wachlarz barw – potrafiła być jednocześnie przaśna i dystyngowana, a jej role, choć często komiczne, bywały niespodziewanie przejmujące.
Goplana na hondzie
Choć kino dało jej masową popularność, to teatr był miejscem, gdzie Bożena Dykiel rzucała wyzwanie konwencjom. Jako gwiazda Teatru Narodowego w czasach Adama Hanuszkiewicza stała się bohaterką jednego z największych skandali i sukcesów w historii polskiej sceny – w legendarnej „Balladynie” wjeżdżała na scenę jako Goplana na motocyklu Honda. Jej talent rozkwitał również w wielkim klasycznym repertuarze, gdzie z równą swobodą wcielała się w Pannę Młodą w „Weselu”, drapieżną Ubicę w „Ubu Królu” czy pełną temperamentu Telimenę w „Panu Tadeuszu”.
„Podłość ludzka nie zna granic”, czyli ikona polskiej codzienności PRL-u
Polacy pokochali ją przede wszystkim za portrety kobiet silnych, trzymających dom twardą ręką, które pod pancerzem surowości skrywały ogromne pokłady wewnętrznego ciepła. Ten charakterystyczny styl najlepiej zapamiętamy z roli Miećki Aniołowej w „Alternatywy 4”. Jako żona gospodarza domu stworzyła z Romanem Wilhelmim duet, który stał się symbolem serialu. Podobną ikrę pokazała w filmie „Wyjście awaryjne” – jej rola Jadwigi, energicznej naczelniczki gminy walczącej o reputację rodziny w obliczu skandalu, to do dziś jedna z najbardziej wyrazistych kreacji komediowych tamtych lat.
Ponad dwie dekady „Na Wspólnej”
W późniejszym etapie kariery aktorka stała się stałym punktem polskiej codzienności telewizyjnej. Przez ponad dwie dekady wcielała się w postać Marii Zięby w serialu „Na Wspólnej”. Jako nestorka rodu, niemal zawsze obecna w swojej serialowej kuchni, dla wielu widzów stała się po prostu znajomą twarzą, bez której trudno było wyobrazić sobie wieczorny seans.
Odwaga bycia sobą
Jej pasje wykraczały jednak poza plan filmowy. W programie kulinarnym „Z Bożeną Dykiel na ostrzu noża” pokazała się jako kobieta z krwi i kości, która po prostu lubi życie, dobre jedzenie i bezpośredni kontakt z ludźmi. Bożena Dykiel była znana z tego, że mówiła, co myśli. Ta szczerość dotyczyła też spraw trudnych – otwarcie opowiadała o swoich zmaganiach z depresją, angażując się w kampanie społeczne i pokazując, że każdy ma prawo do słabości.


